Kategoria: Transport i drogi na świecie

Wyścigi oraz imprezy

Wyścigi dostawców zupełnie komercyjnych samochodów nie mają jednak na celu umacniać danej marki w oczach zwykłych kierowców – chociaż na pewno wygranie całego sezonu swoim samochodem daje pewien wizerunkowy zastrzyk. Dużo ważniejsze jest jednak to, że inżynierowie pracujący cały sezon z profesjonalnymi kierowcami zbierają niesamowicie dużo przydatnych informacji o działaniu podzespołów bazowych samochodu albo aerodynamiki nowego ścigacza, który właśnie zaprojektowali. Te dane przeważnie są na bieżąco analizowane i między dwoma wyścigami nawet konstruktorzy gotowi są zbudować zupełnie nowe rozwiązania. Niektóre jednak pomysły nie dają się wprowadzić bezpośrednio na torze a niektóre są tak innowacyjne, że regulacje danej klasy wyścigowej po prostu nie pozwoliłyby na to bez pogwałcenia regulaminu. I niejednokrotnie to przemysł motoryzacyjny potrzebuje czasu, aby oswoić się z myślą zastosowania takich rozwiązań, jak chociażby tunel powietrzny w samochodzie. Samo projektowanie takich rozwiązań jest kosztowne, wymaga nakładów kadrowych i finansowych. Faza konstrukcji jest jeszcze bardziej kosztowna, nie mówiąc już nawet o oficjalnych testach, które niejednokrotnie kosztują tak wiele, że brak sukcesu okazuję się wielką klapą i rujnuje cały budżet za miniony rok. Jeśli chce się jednak laboratoryjne badanie przekuć w komercyjne sukces, trzeba przejść tą ryzykowną drogą.

Problemy ludzi stojących w korkach

Im więcej osób z miasta chce jednocześnie się gdzieś dostać, tym gorzej. A ponieważ w dużych miastach praktycznie każdy ma jakąś pracę czy zlecenie do wykonania a do tego dochodzą bardzo liczne firmy wykonujące w trakcie dnia także swoje zadania logistyczne i transportowe – w centrach miast niejednokrotnie dochodzi do fatalnych korków. Jeśli nieszczęśliwie na głównej trasie przelotowej przez miasto dojdzie do większej kolizji pojazdów można niejednokrotnie mówić o paraliżu, który praktycznie wszystkich kierowców pozostawi bezradnymi na takie wydarzenie – ciężko jest wyjść z samochodu zaparkowanego w korku, więc dokończenie podróży na pieszo jest rozwiązaniem tylko dla tych, którzy szczęśliwie nie zdążyli włączyć się jeszcze do ruchu. Oczywiście wielkimi krokami zbliża się nawet w Polsce wprowadzenie systemu pozwalającego na regularne odświeżanie sytuacji drogowej z serwera firmy dostarczającej usługę nawigacji samochodowej, ale wciąż nie rozładuje to nadmiernego ruchu w szczytowych porach w większych aglomeracjach.